Poznaj mnie

Schowaj... Pokaż informacje

Wita Państwa fotograf  Paweł , który zamiast w czepku urodzony, to z aparatem w ręku. ;)

Przez moje ręce przewinęło się już 16 różnych, własnych aparatów. Nie liczę tutaj aparatów, które miałem w ręce przypadkowo. Pierwszym aparatem cyfrowym jaki miałem okazję użytkować był dziwny twór firmy RICOH o matrycy 0,3 Mpix i zoomie 2x. Na komplecie 4 baterii AA można było zrobić tylko 60 zdjęć.

Mimo tego, że reprezentuję nowoczesne pokolenie fotografów, należę jeszcze do tej wyjątkowej grupy, którzy rozpoczynali od fotografii analogowej. W moim przypadku były to ZENIT, PRAKTIKA i Minolta, dzięki którym opanowałem podstawowe pojęcia fotograficzne (przysłona, czas naświetlania, głębia ostrości, itp.). Z racji, że z czasem pozbierałem trochę sprzętu do Minolty, gdy przyszedł czas na kupno pierwszej lustrzanki cyfrowej, padło na SONY A100, czyli pierwszą lustrzankę tej firmy, która po przejęciu firmy Konica-Minolta używała jej bagnetu.

Posiadając taki aparat wraz z dwoma raczej mało profesjonalnymi obiektywami i podstawami wynikłymi z pierwszych sesji fotograficznych, zostałem przygarnięty przez studio fotograficzne FotoMax w Kielcach i nauczyciela Pana Krzysztofa Zarzyckiego będącego moim mentorem. Tam rozpocząłem już konkretne nauki fotografii ślubnej (reporterskiej) i co najważniejsze, obróbki plików w formacie RAW. Teraz śmieję się z tego jak w tamtych czasach nie bardzo potrafiłem rozpoznać zdjęcia, które są za zielone, albo za różowe. Teraz to jest nie do pomyślenia…

Po dłuższym czasie, kiedy przewinął się jeszcze korpus SONY A700 stwierdziłem, że marka SONY już za bardzo mnie ogranicza, posiada zbyt wiele mankamentów i zbyt wolno się rozwija. Postanowiłem zmienić system na Nikon. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego nie Canon, to napisz do mnie.

Teraz posiadam dwa korpusy pełnoklatkowe wraz z niemałym stadkiem obiektywów do rożnych zastosowań (głównie fotografia reporterska oraz reklamowa).